Strona główna Forum Archiwum Katalog stron Pomoc Kontakt

Autor Wątek: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.  (Przeczytany 769 razy)

scolopendra i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline komornik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Mocno cię zaprawił
Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« dnia: 23.12.2011, 13:43:57 »
Witam
Jak i czym można wyczyścić takie cudeńko??



Prosimy o wstawianie zdjęć zgodnie z tematem "Jak umieścić obrazek / zdjęcie na forum ?".
Ułatwi to innym użytkownikom przeglądanie tego tematu.
Pozdrawiam

« Ostatnia zmiana: 23.12.2011, 14:50:29 wysłana przez Radek »

Offline Radek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1432
  • Jabel, Rutus Proxima :)
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #1 dnia: 23.12.2011, 14:54:08 »
Elektroliza, piaskowanie... Za wiele z tego nie zostanie.
Potem lakier Capon...
Pozdrawiam ;)


Offline commander2

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1058
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #2 dnia: 23.12.2011, 16:43:17 »
Silniczek cacy,bo chyba skrzydełka proste i kompletne?
Tak jak Radek napisał,elektroliza będzie ok,tylko nie wal młoteczkiem,bo odpadną.

Swego czasu z takich cudaków robiłem świeczniki.
A jak podkleisz filcem,doskonały przycisk do papieru.
Takie pomysły na upominki...
c2

Offline komornik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Mocno cię zaprawił
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #3 dnia: 23.12.2011, 17:39:58 »
Silniczek cacy,bo chyba skrzydełka proste i kompletne?
Tak jak Radek napisał,elektroliza będzie ok,tylko nie wal młoteczkiem,bo odpadną.

Swego czasu z takich cudaków robiłem świeczniki.
A jak podkleisz filcem,doskonały przycisk do papieru.
Takie pomysły na upominki...
c2

skrzydełka proste tylko brakuje 1 pary bo jak znalazłem to już same z siebie zrobił się proszek z nich a reszta ocalała zawsze mogę dodać więcej fotek

Online scolopendra

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 198
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #4 dnia: 23.12.2011, 19:59:07 »
Elektroliza, piaskowanie... Za wiele z tego nie zostanie.


Ano właśnie, powiedziałbym że nawet bardzo mało zostanie. W mojej opinii nie warto nawet zaczynać, zwłaszcza że to żaden unikat. Żeby to jeszcze było coś niespotykanego, albo chociaż rzadszego, ale to najpospolitszy stabilizator pocisku moździerzowego 8 cm. Szkoda prądu do elektrolizy, czasu i lakieru. Ale oczywiście to rzecz gustu.

Grzybek88

  • Gość
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #5 dnia: 23.12.2011, 20:26:19 »
E tam, niech kolega eletrolize na tym poćwiczy ;)
Żeby później lepszych fantów nie psuć ;)

Offline komornik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Mocno cię zaprawił
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #6 dnia: 23.12.2011, 22:55:10 »
a można prosić jeszcze o dokładne ID tej lotki?? czy muszę robić więcej zdjęć i pisać nowy temat w innym dziale??

Online scolopendra

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 198
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #7 dnia: 24.12.2011, 21:38:39 »
a można prosić jeszcze o dokładne ID tej lotki?? czy muszę robić więcej zdjęć i pisać nowy temat w innym dziale??

http://pl.wikipedia.org/wiki/8_cm_Granatwerfer_34



Offline komornik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Mocno cię zaprawił
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #8 dnia: 28.02.2012, 19:25:32 »
a można prosić jeszcze o dokładne ID tej lotki?? czy muszę robić więcej zdjęć i pisać nowy temat w innym dziale??

http://pl.wikipedia.org/wiki/8_cm_Granatwerfer_34




hmmmmm
jeżeli to jest na pewno to
to mam jeszcze jedno pytanie
co to robiło w tym lesie??(na czerwono)(tu ponoć nigdy żadnej strzelaniny nie było a co dopiero z moździerza nawalać)
ale po drugiej stronie jest spory lej po bombie(jakiej nie wiem) (zaznaczyłem zielonym-ten lej)


« Ostatnia zmiana: 28.02.2012, 19:37:37 wysłana przez Radek »

Offline sebastian L

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #9 dnia: 28.02.2012, 19:34:25 »
Jest jedno wyjście, zubożały wermacht zbierał niewypały i nimi w nich rąbał.

Wiem że to jest głupie, ale zawsze gdzie są lotki tam muszą być łuski, bo moździerze nie były liczniejsze od karabinków.

Na twoim miejscu sprawdziłbym lepiej teren.
 

Offline komornik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Mocno cię zaprawił
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #10 dnia: 28.02.2012, 20:47:41 »
Jest jedno wyjście, zubożały wermacht zbierał niewypały i nimi w nich rąbał.

Wiem że to jest głupie, ale zawsze gdzie są lotki tam muszą być łuski, bo moździerze nie były liczniejsze od karabinków.

Na twoim miejscu sprawdziłbym lepiej teren.

właśnie czekam aż śnieg zejdzie całkowicie bo co w dzień trochę zejdzie to w nocy dopada ale pierw muszę nogę wyleczyć
i będę tam szukał szczęscia

a może jet jakiś inny wątek co się tu działo ??
bo na wsi nawet ,,najstarsi indianie'' nic nie wiedzą albo nic nie chcą powiedzieć

Online scolopendra

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 198
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #11 dnia: 31.03.2012, 12:00:45 »
"Robiłem" już tyle lasów, w których "nic się nie działo" i wygarnąłem z nich tyle łusek do Mausera i stabilizatorów lotu do pocisków moździerzowych, że jakbym miał się sugerować informacjami od "najstarszych Indian", to bym popadł w paranoję. Ludzie zwyczajnie po 60 latach 1. figę pamiętają 2. byli za mali żeby coś widzieć lub słyszeć 3. niejednokrotnie nie było ich wtedy we wsi.

A stabilizatory tego typu to leżą wszędzie i nie muszą mieć nawet związku z działaniami zbrojnymi (chociaż mogą).

Offline barret97

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #12 dnia: Wczoraj o 12:44:17 »
Takie przedmioty, jak brzechwy od pocisków moździerzowych najlepiej wstępnie oczyścić mechanicznie - jakimś śrubokrętem ew. lekko opukać młotkiem. Potem trzeba ocenić stan najdelikatniejszego elementu, np lotek. Jeżeli są mocno skorodowane nie radzę stosować elektrolizy na solance, bo to zbyt agresywny proces.

 Najlepiej zrobić elektrolizę na roztworze wodorotlenku sodu (popularny "Kret"). Dokładnie nie będę opisywał procesów które tam zachodzą, w każdym razie mocno upraszczając faza pomiędzy zdrowym żelazem a rdzą, ulega utwardzeniu. Co ciekawe przedmiot po dokładnym umyciu już nie rdzewieje, i nie trzeba go malować. Tak w ogóle to malowanie (zwłaszcza lakierem) to barbarzyństwo :) szczególnie, jak ktoś robi elektrolizę na solance - korozja następuje pod lakierem.

Uwaga. Elektrolizę na roztworze wodorotlenku sodu należy robić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.

Tak przygotowany przedmiot wygląda tak (od 3 lat nie pojawił się żaden ślad korozji):



Uploaded with ImageShack.us

Offline Piątal

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 177
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #13 dnia: Wczoraj o 14:55:35 »
Widzę, że koledze ręce niemiłe  :okok

Online scolopendra

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 198
Odp: Czysczenie i konserwacja lotki od moździerza.
« Odpowiedź #14 dnia: Dzisiaj o 09:26:40 »
Najlepiej zrobić elektrolizę na roztworze wodorotlenku sodu (popularny "Kret"). Dokładnie nie będę opisywał procesów które tam zachodzą, w każdym razie mocno upraszczając faza pomiędzy zdrowym żelazem a rdzą, ulega utwardzeniu. Co ciekawe przedmiot po dokładnym umyciu już nie rdzewieje, i nie trzeba go malować. Tak w ogóle to malowanie (zwłaszcza lakierem) to barbarzyństwo :) szczególnie, jak ktoś robi elektrolizę na solance - korozja następuje pod lakierem.


W procesie elektrolizy na oczyszczanym przedmiocie wytwarza się gazowy wodór, przy czym wytwarza się on siłą rzeczy na powierzchni litego stopu żelaza, co skutkuje ni mniej ni więcej tym, że luźne produkty korozji bezpośrednio przylegające do stopu zostają spulchnione przez powstające pęcherzyki gazu. Ot cała tajemnica - nie wiem skąd wyciągnałeś jakieś utwardzenie, bo do żadnej magicznej przemiany struktury krystalicznej stopu żelaza nie dochodzi.

Nie wprowadzaj też ludzi w błąd twierdząc, że wystarczy przedmiot dokładnie umyć i nie będzie rdzewiał. Praktycznie niczego, co człowiek od wieków wytwarza, nie wykonuje się z czystego żelaza (jest bardzo niewiele wyjątków). Wszystko z czym mamy do czynienia to jego stopy - stal, staliwo i żeliwo. Tak w dużym uproszczeniu (bo mogą być jeszcze pododmiany każdego z tych stopów). Skorupa tego granatu Ci nie rdzewieje, bo jest wykonana z żeliwa, a ono jest mniej podatne na korozję ze względu na dużą zawartość płytek grafitu w strukturze stopu, które stanowią niejako naturalną barierę przed korozją.
Praktycznie wszelkie rodzaje oczyszczonego przedmiotu warto jest zabezpieczyć przed wpływem czynników atmosferycznych, najlepiej taniną i później np. Paraloidem B-44 albo B-72, ewentualnie lakierem akrylowym (nie wiem jakież to niby barbarzyństwo).


Jeszcze uwaga do Piątala - gdyby ten granat posiadał zapalnik, ewentualnie ewidentne ślady rozkręcania i pozbawiania materiału wybuchowego, to jeszcze bym zrozumiał, ale w tym konkretnym przypadku powyższy komentarz delikatnie ujmując, uważam za nieprzemyślany (bo na usta ciśnie się trochę inne słowo).


 

Podobne tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
4 Odpowiedzi
883 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 16.07.2010, 16:44:48
wysłana przez dziq
13 Odpowiedzi
1745 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 30.04.2011, 17:32:22
wysłana przez Marek
4 Odpowiedzi
862 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 07.05.2011, 19:27:19
wysłana przez Kirkor
6 Odpowiedzi
372 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 30.03.2012, 16:03:49
wysłana przez krissek

Warto wiedzieć

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Polecamy: Stowarzyszenie "SAKWA" | GPS na rower | Forum dla adminów

Często szukane: strona do identyfikacji łusek | dutch mannlicher 1895 | trojak sap | janczarek od uprzęży | minelab x-terra 705 - detektor metali | gwizdek wojska polskiego | katalog krause pdf | quattro mp problem | guzik orzeł | pinpoint wykrywacz metali