Po zniszczeniu dwóch "fenów" trzeba się jakoś zrehabilitowac.

W sobotnie popołudnie
ja kopałem "muszkietówki" a mój "przyboczny" sreberka (nie ma sprawiedliwości na tym świecie)

Tylko pocieszałem się faktem , że aby tego silber grosza wytropic , musiał wykopac ze dwadzieścia łusek od Mausera

. Wyciągnął z ziemi "coś" zalepionego jak zwykle :
Tu jest awers

a tu rewers..... , albo odwrotnie , nie ważne.

Ważne ,że pierwsza decyzja : roztwór amoniaku , i już dokładnie pomierzone 30 mililitrów wody na zawartośc torebeczki amoniaku spożywczego , Moczenie trwało 36 godzin , co 12 godzin wykałaczka i twarda szczoteczka . Ja używam końcówek wyciorów do broni strzeleckiej . Kiedyś kolega kilka mi sprezentował o różnej twardości i nie mosiężne. Efekty były takie :
Już wyraźnie widac rewers

i awers

Po dokładnym wypłukaniu pod bieżącą wodą z amoniaku , niestety brzydkie plamy zostały i tu kolejna kąpiel w drugim roztworze : na 10 mililitrów octu , 1 gram sody oczyszczonej. Już nie byłem taki durny i ten proces był pod ścisłą kontrolą , dokładnie 45 minut , po czym kolejne traktowanie już sztywniejszą szczoteczką , a efekt oceńcie sami : awers

i rewers bez jakiejkolwiek polerki . Został tak, jak na załączonym obrazku :

Wszystkim życzę super fantów , a jeszcze bardziej , udanej ich konserwacji . Kir.
