Strona główna Forum Archiwum Katalog stron Pomoc Kontakt

Autor Wątek: Rodzinny skarb czeka  (Przeczytany 289 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Administrator

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 573
    • Wykrywacze metali
Rodzinny skarb czeka
« dnia: 24.01.2012, 11:06:15 »
Cytuj
Latem 1944 Hans Fuss ukrył cenną kolekcję dzieł sztuki z kości słoniowej. Teraz jego wnuczka postanowiła odnaleźć skarb i przekazać do muzeum w Międzyrzeczu.

Hans Fuss miał dwie wielkie miłości. Pierwsza to żona Henriette, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Z pochodzenia była Holenderką. Jej panieńskie nazwisko to Dikkers. W latach 20. uwiecznił ją na rodzinnym zdjęciu anonimowy fotograf. Szczupła szatynka w białej koronkowej bluzce, obok troje dzieci: córka z kokardą na głowie i synowie w krótkich spodenkach. I mąż Hans. Pod krawatem, w garniturze, z fajką w dłoni.

Drugą miłością były wyroby z kości słoniowej z południowo-wschodniej Azji. Zbierał je latami. Figurki bóstw i przynoszących szczęście słoni zdobiły jego dworek w Altenhof. Niektóre oprawione były w srebro, złoto i przyozdobione szlachetnymi kamieniami. Latem 1944 Fuss ratował i rodzinę, i kolekcję przed zbliżającą się ze wschodu wojenną zawieruchą. Żonę, dwoje młodszych dzieci oraz synową z wnuczką wysłał w głąb Niemiec, a sam ze starszym synem Siegfriedem zakopał kolekcję w lesie.

- Figurki ukryli w dwulitrowych słoikach, a potem zakopali je w młodniku - zdradziła nam w środę 70-letnia Sigrid Vowinkiel, wnuczka Fussa.
Jesienią ub. roku Niemka skontaktowała się z Andrzejem Kirmielem, dyrektorem muzeum w Międzyrzeczu. Opowiedziała o rodzinnym depozycie i poprosiła o pomoc w poszukiwaniach. - Skontaktowałem się z wojewódzkim konserwatorem zabytków i wystąpiłem o pozwolenie na badania. Gra jest warta świeczki. Pani Sigrid chce nam przekazać rodzinne zbiory. O ile uda się je odnaleźć - mówi Kirmiel.

Błażej Skaziński, kierownik gorzowskiej delegatury Lubuskiego Urzędu Ochrony Zabytków, zaznacza, że sprawa nie ma precedensu w naszym regionie. - Nie słyszałem, żeby ktoś zgłosił chęć poszukiwań kosztowności ukrytych podczas wojny i w dodatku deklarował przekazanie ewentualnego znaleziska. Wszystkie przedmioty ukryte przed 1945 rokiem są traktowane jako mienie poniemieckie. W przypadku depozytów sprawy własności określa sąd. Nie wolno ich jednak szukać ani wydobywać bez pozwoleń od służb konserwatorskich. Za naruszenie tego przepisu grozi nawet areszt - podkreśla.

Poszukiwania ruszyły w środę. Prace prowadzili eksploratorzy ze stowarzyszenia Perkun z Lubonia pod Poznaniem. Prezes Paweł Piątkiewicz zaznacza, że od kilkunastu lat współpracują z instytucjami naukowymi, m.in. ze stowarzyszeniem Pomost szukają grobów niemieckich żołnierzy, poległych podczas II wojny światowej w Wielkopolsce i na terenie obecnego woj. lubuskiego. Teraz przy pomocy georadaru "prześwietlili” kilkadziesiąt arów lasu. Urządzenie obsługiwał dr Wiesław Nawrocki, który przed kilkoma laty wsławił się poszukiwaniami krzyżackich komturów pochowanych w kryptach katedry w Kwidzynie. Badania i sensacyjne odkrycie odbiły się głośnym echem w całym kraju. - W lesie poszukiwania są łatwiejsze. Piasek jest miękki, więc sygnał jest znacznie silniejszy - tłumaczy.
reklama


Eksploratorzy szatkowali poszycie metalowymi szpikulcami, w kilku miejscach zrobili wykopy. Kierowali się mapą przywiezioną przez panią Sigrid. Narysowała ją na podstawie wskazówek ojca i dziadka. Punktem orientacyjnym było skrzyżowanie leśnych duktów i brzoza. - Wtedy tu był młodnik. Słoiki zakopali w dwóch miejscach, na głębokości 40 centymetrów - zaznacza Niemka.
Akcję pilotowali miejscowi leśnicy. Radosław Staszyński z nadleśnictwa w Świebodzinie zapewnia, że od czasów wojny nie prowadzono tu żadnych zrębów. - Te sosny mają ponad 70 lat. Wyglądają na młodsze, bo ziemia w tych okolicach jest słaba. Nikt z nas nie słyszał, żeby odkryto tu jakieś skarby - dodaje.

Poszukiwania zakończyły się fiaskiem. Dyrektor muzeum podkreśla, że to zaledwie pierwsza odsłona badań. - Będziemy je kontynuowali. Pozwolenie mamy do 18 czerwca - zapowiada.

Uczestnicy proszą, by nie zdradzać miejsca ukrycia rodzinnego depozytu. Boją się poszukiwaczy skarbów, którzy z wykrywaczami metalu penetrują pobojowiska z czasów wojny i ruiny leśnych osad. - Jeśli zlokalizują to miejsce, od razu rozpoczną się tu wielkie wykopki - mówi archeolog Małgorzata Pytlak z Gorzowa, która nadzorowała prace.

Skąd Fuss miał pieniądze na kosztowne hobby? Był zarządcą rodzinnych majątków w Altenhof i Kutschkau, czyli obecnym Starym Dworze i Chociszewie w gm. Trzciel. W czasie wojny był oficerem niemieckiej armii. Latem 1944 doskonale wiedział, że Rzesza przegra, choć hitlerowska propaganda karmiła rodaków bajkami o "cudownej broni”. Swoje zbiory ukrył kilka kilometrów na zachód od rodzinnego Altenhof. Dlaczego tak daleko? Wnuczka ma swoją teorię na ten temat.

- Dziadek był przekonany, że Polska wróci do granic sprzed drugiego rozbioru, kiedy należał do niej cały obecny powiat międzyrzecki. Świebodziński znajdował się już w Prusach. Dlatego ukrył zbiory kilka kilometrów na zachód od Paklicy, która w XVIII wieku była rzeką graniczną. Miał nadzieję, że po zakończeniu wojny wróci i będzie mógł je odkopać - mówi.


http://www.poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=63&t=86092



Offline Januszl

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 93
Odp: Rodzinny skarb czeka
« Odpowiedź #1 dnia: 24.01.2012, 14:21:20 »
Praktycznie tego typu skarb jest do odnalezienia, nawet jakby był zakopany na 1 m. głębokości. Wiadomo nie wykrywaczem, chociaż jezeli zakrętki od słoików były metalowe , to też powinno sie udać. Ale do rzeczy - wystarczyłoby poprosić jakiego kolwiek radiestetę i sprawa załatwiona. Kości słoniowej w ziemi z zasady mało i praktycznie byłbym sam w stanie to namierzyć nawet z 1 km. bez większych kłopotów. Większą trudność przedstawia znalezienie złota, wiadomo znajduje się nawet w kamieniach. Ale inne metale , bursztyny czy kość słoniowa to sądzę że bez większych problemów. Tak że nie tylko można szukać wykrywaczem. W takich przypadkach ,cel uświęca środki. :ok

Offline Ravski

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Rodzinny skarb czeka
« Odpowiedź #2 dnia: 24.01.2012, 19:22:57 »
Witam:

Tutaj na Youtube film z poszukiwania tego skarbu przez grupę Perkun:
Poszukiwacze: Depozyt odc. 1

(link do pierwszej części, druga jest w innych filmach tego użytkownika).

Pozdrawiam!
Ravski


 

Podobne tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
Skarb?

Zaczęty przez Plogi Kraina pomocy

8 Odpowiedzi
703 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 03.07.2010, 22:31:52
wysłana przez Uri
5 Odpowiedzi
612 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 16.02.2011, 16:55:46
wysłana przez szfunk
10 Odpowiedzi
1123 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 16.05.2011, 21:29:24
wysłana przez toma
0 Odpowiedzi
152 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 20.04.2012, 11:31:39
wysłana przez Administrator
2 Odpowiedzi
117 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 28.04.2012, 21:02:34
wysłana przez kuba5272

Warto wiedzieć

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Polecamy: Stowarzyszenie "SAKWA" | GPS na rower | Forum dla adminów

Często szukane: strona do identyfikacji łusek | dutch mannlicher 1895 | trojak sap | janczarek od uprzęży | minelab x-terra 705 - detektor metali | gwizdek wojska polskiego | katalog krause pdf | quattro mp problem | guzik orzeł | pinpoint wykrywacz metali