Witam wszystkich forumowiczów.Mam problem i mam też nadzieje ,że tu znajdę dobrego Samarytanina.chodzi o to ,że podłączyłem ostatnio bo mojego Midasa akumulator żelowy i podłączylem go zle plus do minusa(bez komentarza).włączyłem i usłyszałem dzwięk jakby korek wystrzelił po spięciu.Oddałem go do naprawy w zakładzie elektronicznym.no i pan mi powiedział co mnie martwi,ze producent starł wartości znamionowe tranzystorów i oporników i ,że on nie da rady bo jasnowidzem nie jest....HHHM.szukam pomocy, bo od 5 lat chodzę po plenerach,a od 2 z Midasem i trochę mi zajęło zrozumienie co do mnie mówi jak piszczy.wykopał sporo naprawdę zdrowych fantów,a jeszcze więcej złomu hehe,mógłbym kupić nowy,,ale z drugiej strony jak tak patrze to Smętki i Midasy odchodzą do lamusa,coraz mniej ich na aukcjach a pomimo ich i tak ich z rąk nie chcą ludzie wypuszczać,a ja zbieram i odkopuje te wszystkie starocie po to żeby ktoś jeszcze mógł je dotknąć i zobaczyć na własne oczy,a nie tylko w książkach na fotografii.Więc braci detektorystyczna może któryś tu ze zgromadzonych ma znajomego który zna się na takich rzeczach i mógłby pomóc Ja jestem z Pomorza mieszkam 45 km od Gdańska na kaszubach.z góry dziekuje i pozdrawiam.ROY